sobota, 9 listopada 2013

Rozdział 3

Lucy:

Obudziłam się o 9:35.Wspominałam miło spędzony dzień z Louisem.Jak rozmawialiśmy,jak wziął mnie na ręce gdy nie chciałam iść.Jak mnie przytulił 
To były piękne chwilę,i oby więcej takich...
Poszłam odprawić poranną toaletę, ubrałam się w to.Zeszłam na dół,w kuchni była już Dani.Była ubrana w to i robiła śniadanie.
-Już wstałaś?-spytałam się,ponieważ zazwyczaj śpi ona dość długo.
-W ogóle prawie nie spałam-oznajmiła.
-Dlaczego?
-Jeszcze do mnie nie dociera że jestem dziewczyną Harre'go-mówiąc to podała jajecznice z bekonem i sok pomarańczowy.
-A to chyba że tak-powiedziałam jedząc posiłek.
-A moją siostrę to przypadkiem pan Louis Tomlinson nie rozkochał w sobie?
-Co???Nie- kłamałam.
-Widzę że kłamiesz-ona za dobrze mnie zna.
-No dobra.....tak.
-Wiedziałam!.Zabrała puste talerze i kubki do zmywarki.Udałyśmy się do salonu.Włączyłyśmy jakiś film i zaczęłyśmy oglądać a w między czasie rozmawiać.Opowiedziałam mi o swoim jutrzejszym wyjeździę.Zadzwonił do mnie Louis i dowiedziałam się że do nas przyjeżdżają.W ciągu 15 minut byli już u nas.Spędziliśmy miło czas.Chłopcy wyszli od nas około 22:45. Ogarnełyśmy trochę mieszkanie i poszłyśmy spać. Następnego dnia wstałam o 10:05.Zjadłam śniadanie,byłam ubrana w to.Około 13:15 wyszliśmy z domu by jechać na lotnisko.Ponieważ o 15:00 Danielle miała samolot do Tajlandii. Na lotniku spotkałyśmy chłopców....
Zostało 30 minut do odlotu samolotu.Dani pożegnała się już ze mną,chłopcami i został teraz Harry.Żegnali się dość,długo nie dziwię się,są ze sobą od wczoraj i muszą się rozstać.Nawet nie mogą się pocałować bo to wywołało by wielką aferę w mediach.Współczuje im.Moja siostra wzięła walizki i ruszyła w stronę przejścia by wsiąść do samolotu.Samolot odleciał a my jeszcze staliśmy na lotnisku przez 10 minut.W końcu pojechaliśmy do mnie do domu.Resztę dnia rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy.Tylko Harry był smutny,dwie godzinny po powrocie z lotniska pojechał do domu.O 21:26 zaczęło się zadawanie mi pytań.
-Skąd pochodzicie?-spytał Zayn
-Z Polski-opowiedziałam.
-Serio?Macie takie idealne akcenty-stwierdził Liam.
-Dziękujemy.A to dlatego że nasz ojciec pochodzi z USA.
-Okey.A co robisz jutro?-spytał Lou.To było uroczę.
-No niestety mam praktycznie cały dzień zajęty.Praca.
-A czym się zajmujesz?Bo już wiemy że Danielle śpiewa a ty?-spytał Zayn.
-Ja jestem tancerką i aktorką,właśnie jutro idę na plan filmowy,jeszcze na próby.MASAKRA.I jeszcze cię zaskoczę bo Dani nie zajmuję się tylko śpiewem jeszcze photomodelingiem i fotografią ale to amatorsko-ale się rozgadałam.
-Jesteście strasznie ambitne- stwierdził Niall.
-Kapusta,kapusta,kapusta,kapusta....-zaczął śpiewać Lou.
-Co ty robisz ?-spytałam się chłopaka.
-No co śpiewam sobie o kapuście.
I tak wszyscy zaczęliśmy śpiewać kapusta,kapusta,kapusta,kapusta,pomidor,pomidor,pomidor,pomidor i wyśpiewaliśmy chyba wszystkie warzywa oczywiście Louis zaczął wariować jak doszliśmy do marchewki ale to szczegół.Chłopcy pojechali około 1:30 do domu.Ja wzięłam prysznic,założyłam piżamkę i poszłam lulu.


Danielle:

                                         ***TAJLANDIA***
Byłam już w hotelu dostałam piękny dom.
                                                               Dom w którym zatrzymała się Danielle
Byłam ubrana w to a włosy miałam uczesane w wysokiego kucyka.Po pół godzinie przyjechała do mnie Emma i pojechałyśmy na wywiad.Następnie udałyśmy się na sesje zdjęciową do albumu a jeszcze później na sesje zdjęciową reklamującą markę ubrań.Do domu wróciłam około 2:24 wieczorem,byłam wykończona.Ogarnęłam się i poszłam spać.Następnego dnia tak samo sesja,nagrywanie teledysku,spotkanie z fanami,sesja i pisanie nowej piosenki.Tym razem do domu wróciłam o 20,nie miałam na nic siły.Chciałam zadzwonić do Harr'ego usłyszeć jego głos ale byłam zbyt zmęczona by nawet się podnieść z kanapy.Zasnęłam jak dziecko,obudziłam się 7:47 był czwartek.Ubrałam się,poszłam zjeść śniadanie i ruszyłam trochę po leniuchować na kanapie przed telewizorem.Włączyłam jakiś program,nawet nie wiedzie działam o czym tak dokładnie on jest.Nagle reporterka zaczęła mówić coś o One Direction bardziej się skupiłam na programie.
Reporterka:Czyżby Harry Styles ze sławnego zespołu One Direction znalazł sobie dziewczynę?
Pomyślałam że mówią o mnie.Mogli nas przyłapać na całowaniu się w parku.I mogą o tym wiedzieć że jesteśmy razem.
Reporterka:Przyłapaliśmy parę na romantycznym spacerku w parku.Na randce w kawiarni i na imprezie.Gdy to mówiła na telewizorze pokazywały się zdjęcia Harr'ego i jakiejś ładnej blondynki.
Reporterka:Oraz na słodkim pocałunku.Wtedy ukazało się ich
 zdjęcie całujących się.Z moich oczu po płynęły łzy.
Chwyciłam telefon i chciałam do niego zadzwonić spytać się co to ma znaczyć,nie odbierał.Zadzwoniłam do chłopaków,do Lucy oni też nie odbierali.Nie wiedziałam co zrobić... Jesteśmy ze sobą cztery dni a on już mnie zdradza,po co ?,po co? chciał ze mną być jeśli robi coś takiego.Poszłam do łazienki,otworzyłam półkę leżały tam chusteczki,mydło i żyletki.Chwyciłam jedną,usiadłam na podłodze,rozerwałam opakowanie i ukazał się mi mały kawałek metalu,błyszczący.Wyciągnęłam swoją lewą rękę przyłożyłam do niej metal.Ale nagle dotarło do mnie co ja robię,że ja tego nie chce.Wyrzuciłam do kosza żyletkę,wzięłam z torby papierosy,miałam jednego w ustach,podpaliłam i zaczęłam palić.Za każdym zaciągnięciem czułam większy spokój.Wyrzuciłam peta.Ogarnełam się bo za 20 minut ma przyjechać Emma.Postanowiłam o tym nie myśleć,ale to rozpierdalało mnie od środka.....
Ostatnim moim zajęciem na dziś było pisanie nowej piosenki z Josh'em.Na pisaliśmy " In Case".

Ohh
Zdjęcia w mojej kieszeni
Są wyblakłe od pralki
Ledwie moę przypomniec sobie Twoją twarz
Jedzenie zostawione na później
W mojej lodówce
Minęło zbyt dużo czasu, odkąd później nigdy nie nadeszło

Wiem
Pewnego dnia w końcu
Tak, wiem
Pewnego dnia będę musiała pozwolić wszystkiemu odejść
Ale trzymam to na wszelki wypadek
Tak trzymam to na wszelki wypadek

Na wypadek, gdy byś nie znalazł tego, czego szukasz
Na wypadek, gdybyś zatęsknił za tym co miałeś przedtem
Na wypadek, gdybyś zmienił zdanie, będę czekała tutaj
Na wypadek, gdybyś po prostu chciał wrócić do domu

Wystarczająco silna, aby cię zostawić
Ale wystarczająco słaba, by cię potrzebować
Troszczyłam się na tyle, by pozwolić ci odejść
Wzięłam tą brudną kurtkę
Z kosza, gdzie ją zostawiłeś
Bo nie mogłem wytrzymać, i patrzeć jak się marnuje

Wiem
Pewnego dnia w końcu
Tak, wiem
Pewnego dnia będę musiała pozwolić wszystkiemu odejść
Ale trzymam to na wszelki wypadek
Tak trzymam to na wszelki wypadek

Na wypadek, gdy byś nie znalazł tego, czego szukasz
Na wypadek, gdybyś zatęsknił za tym co miałeś przedtem
Na wypadek, gdybyś zmienił zdanie, będę czekała tutaj
Na wypadek, gdybyś po prostu chciał wrócić do domu
Na wypadek, gdybyś spojrzał w to lustro pewnego dnia
I zatęsknił za moimi ramionami, oplecionymi wokół twojego pasa
I mnie mówiącą, że możesz mnie kochać ponownie
Nawet jeśli to nie jest przypadek

Oh
Nie możesz znaleźć tego czego szukasz
Oohh
Tracisz moją miłość
Nie możesz znaleźć tego czego szukasz
Na wypadek, gdy byś nie znalazł tego, czego szukasz
Na wypadek, gdybyś zatęsknił za tym co miałeś przedtem
Na wypadek, gdybyś zmienił zdanie, będę czekała tutaj
Na wypadek, gdybyś po prostu chciał wrócić do domu
Na wypadek,
Tak
Oh ohh     (piosenka jest zaśpiewana po angielsku ale żeby było łatwiej przeczytać macie po polsku :) )

Byłam w domu.Postanowiłam zostać tu nie na tydzień tylko na dwa.Jestem ciekawa czy ten tchórz powie mi że mnie zdradza czy będzie mnie oszukiwał.

_________________________________________________________________________________
To mamy rozdział.Dziękuje wszystkim za komentarze pod poprzednim rozdziałem i licze na nie w tym...Co sadzicie co bedzie dalej z Danielle i Harrym? i czy Lucy i Louis będą razem???


                                          5 komentarzy=Nowy Rozdział 

2 komentarze: