sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 9

Danielle:

Wstałam o 8:57,byłam w swoim pokoju nie wiem jak to się stało że położyłam się na kanapie w salonie a obudziłam się na swoim łóżku.Może byłam aż tak pijana że nie pamiętam jak się tu położyłam.Ubrałam się,uczesałam i wszystko z wczorajszego dnia do mnie wróciło.Poszłam do łazienki,byłam sama w domu Lu była w pracy.Otworzyłam półkę,wyjęłam ostrze,usiadłam na toalecie i uśmierzyłam swój ból.Siedziałam tak godzinne może dwie nie mam pojęcia.Koło toalety zrobiła się  kałuża krwi.Było mi trochę nie dobrze ale już po chwili to się zmieniło.Opatrzyłam rękę,weszłam do swojego pokoju,zobaczyłam zdjęcie moje i Harr'ego.Wzięłam je do rąk,patrzyłam na nie dość długą chwile,położyłam je na łóżku.Wzięłam długopis,kartkę i zaczęłam pisać:

Hej

Wyjeżdżam nie wiem na ile....Muszę sobie wszystko poukładać.Przepraszam za wszystko,Lucy że cię nie wspierałam i skupiłam się na sobie.....Harry ciebie szczególnie przepraszam powinnam ci wszystko mówić ale oczywiście wszystko jak zawsze zjebałam..... Nie szukajcie mnie,sama wrócę może za tydzień,miesiąc za pół roku,nie wiem po prostu nie wiem.Odwołałam przyjazd rodziców.Wiem że pewnie inaczej chcieliście spędzić ten dzień,dzień moich urodzin ale czy to ważne? Przepraszam zapewne zepsuje wam nastrój..... Jestem pewna że się pozbieracie Lucy kochana masz Louis'a i chłopców,Harry....... masz swoich przyjaciół...na pewno znajdziesz nową miłość...proszę cię tylko o jedno bądź z nią szczęśliwy tak jak kiedyś ze mną ...... Przepraszam za bałagan który zostawiam .....Tak będzie lepiej.....
                                                                                          Danielle xxx

List położyłam koło zdjęcia.Spakowałam większość swoich rzeczy,zeszłam na dół,wyszłam z domu który zakluczyłam.Wsiadłam do taksówki i ruszyłam na lotnisko. Po przylocie do Californi udałam się do domu który należał do naszej rodzinny,mamy dom w Californi i w Polsce.Po dotarciu,zapłaciłam i zobaczyłam budynek.
Weszłam do środka,rozpakowałam się,siadłam w salonie.Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam 48 nieodebranych połączeń.

Lucy:

Chłopcy zabrali mnie po pracy i pojechaliśmy do mnie.Harry chciał porozmawiać z Dani i wszystko wyjaśnić.Byliśmy w domu,było w nim cicho,strasznie cicho.
-Ty tu poczekaj a ja zobaczę ja się czuje-powiedziałam do Harr'ego. Udałam się na górę,zapukałam do drzwi od jej pokoju ale nikt nie od powiedział.Weszłam do środka tam też nikogo nie było,ruszyłam do łazienki a tam zobaczyłam kałuże krwi,byłam przerażona.Jeszcze raz weszłam do pokoju,tym razem zobaczyłam zdjęcie i list leżące na łóżku.Zeszłam na dół do chłopaków.
-I co jak się czuje?-spytał Harry
-Jej....nie ma.W łazience jest plama krwi.Mam list-powiedziałam
-Czytaj!
Przeczytałam treść listu i byłam w szoku,Louis to zauważył i mnie przytulił.Harry najwidoczniej też był zszokowany,usiadł na kanapie i schował twarz w ręce.
-To wszystko przeze mnie-powiedział i chciał pohamować łzy.
-Nie to nie twoja wina-powiedział Zayn.Harry wziął swój telefon,zapewne dzwonił do Danielle ale ona nie odbierała.

                                           ***3 tygodnie później***
Dani nadal się nie odzywa.Jesteśmy u chłopców,Harry nie radzi sobie z jej wyjazdem.Wyszliśmy na podwórko,Hazz dzwoni do niej po raz kolejny.
-Ona nie odbierze-powiedział Niall.Gdy nagle odebrała.

Harry:

Chciałem zadzwonić do Danielle.Niall powiedział że nie odbierze ale nagle..
Ja:Hallo?
Danielle:Tak?(powiedziała zapłakana)
Ja:Nie masz pojęcia jak się ciesze że cie słyszę.
Danielle:Też się ciesze(zaczeła płakać).
Ja:Dani,kotku proszę nie płacz.
Danielle:Nie mów do mnie kotku nie jesteśmy razem bo wszystko oczywiście musiałam zjebać.
Ja:Nie,to moja winna,powinienem się inaczej zachować.
Danielle:Kocham cię.
Ja:Ja ciebie też nie wiesz jak bardzo.
Danielle:Chce cię przytulić,tak bardzo tęsknie.
Ja:Powiedz gdzie jesteś,przyjadę tam.
Danielle:Nie,mam lot na jutro.Muszę kończyć kocham cię papa
Ja:Pa kochana.
 Matko cieszę się jak dziecko.
                                    ***Następny dzień***
Danielle:

Jest 10:25,jestem w domu,rozpakowałam się.Boję się spotkania z Harry'm.Nie wiem dla czego.Ubrałam się w to,by zakryć ranny które sobie zrobiłam na nadgarstku.Usłyszałam pukanie do drzwi.
-Proszę-powiedziałam.Był to Harry,rzuciłam się na niego i mocno przytuliłam.On chwycił moją twarz i namiętnie pocałował w usta.Po oderwaniu się od siebie,pocałował mnie w czoło.ja usiadłam na łóżku a on kucną przede mną.Ja niepewnie spojrzałam na swoją rękę.On chwycił ją podwiną rękaw i zobaczył rany.
-Jeśli chcesz się ciąć,weź moją rękę,spójrz mi w oczy i zadaj tyle ran ile zadałabyś sobie-powiedział cały czas patrząc w moje oczy.
-Nie mogę ciebie tak krzywdzić- wtedy zrozumiałam wszystko.Przytuliłam go.
-Mam dla ciebie prezent z okazji urodzin,po czasie ale nie ważne-powiedział i wyciągnął z kieszeni dwa pudełeczka.
-Nie wiedziałem co wybrać,więc wziąłem obydwa-zaśmiał i mi je podał.W pierwszym opakowaniu był śliczny pierścionek ze znakiem wieczności

a w drugim naszyjnik z takim samym znakiem
-Jesteś kochany,nie trzeba było-powiedziałam i dałam mu słodkiego buziaka u usta.
-Dla ciebie wszystko-od powiedział i odwzajemnił pocałunek.Resztę dnia spędziliśmy razem.
Obudziłam się,wykonałam trzy u czyli ubrałam,uczesałam,umalowałam.Pojechałam do pracy.Tam próby,nagrywanie nowej piosenki "Boy".

Czy pamietasz co powiedział?
Ja tak, powiedział, że nigdy przenigdy cię nie zrani.
Oh, Znów to samo.
Kolejne zerwanie, przykrywka, kiedy wreszcie przejrzysz na oczy?

Będę jedyną, która powie mu prawdę

Spójrz jak dużo razy cię zawiódł
Kiedy w końcu nauczy się być prawdziwym facetem?
Będę jedynym, który powie, że jesteś piękna
Jedno słowo, którego w ogóle nie powiedział
Po prostu mówię, że musisz odejść
Zapomnij o tym chłopaku, zapomnij o tym chłopaku
Wiem, że ten chłopak nie jest wystarczająco dobry dla ciebie
Powstrzymujesz łzy w swoich oczach
Ten chłopak chce walczyć, ale nigdy nie widziałam go walczącego dla ciebie
Nigdy nie zrozumie co ma dopóki to nie przeminie
Straci cię na zawsze
Dziewczyno, będzie w porządku
Zapomnij o tym chłopaku.

Dziewczyno, nie wiesz, że możesz nadawać ton?
Sprawię, że przestaniesz zwalczać, on nie uniknie kary.
Spójrz kto do ciebie dzwoni
Chcesz oddzwonić, zostaw to, nikt nie ma na to czasu.

To zabawne jak role się odwróciły i jedynie on jest samotny.
Znajdź swojego własnego prawdziwego faceta.

Zapomnij o tym chłopaku, zapomnij o tym chłopaku
Wiem, że ten chłopak nie jest wystarczająco dobry dla ciebie
Powstrzymujesz łzy w swoich oczach
Ten chłopak chce walczyć, ale nigdy nie widziałam go walczącego dla ciebie
Nigdy nie zrozumie co ma dopóki to nie przeminie
Straci cię na zawsze
Dziewczyno, będzie w porządku
Zapomnij o tym chłopaku.

Zobacz na co zasługujesz, dziewczyno
Zobacz co masz
On wie, że jesteś spoza jego ligi
Czy mu się to podoba czy nie
Wiem na co zasługujesz
Wiem co masz
Wiesz, że jesteś spoza jego ligi
Czy mu się to podoba czy nie

Zapomnij o tym chłopaku, zapomnij o tym chłopaku
Wiem, że ten chłopak nie jest wystarczająco dobry dla ciebie
Powstrzymujesz łzy w swoich oczach
Ten chłopak chce walczyć, ale nigdy nie widziałam go walczącego dla ciebie
Nigdy nie zrozumie co ma dopóki to nie przeminie
Straci cię na zawsze
Dziewczyno, będzie w porządku
Zapomnij o tym chłopaku.

Wiem na co zasługujesz
Wiem co masz
Wiesz, że jesteś spoza jego ligi
Czy mu się to podoba czy nie

podoba czy nie

Dziewczyno, będzie w porządku, zapomnij o tym chłopaku

Później poszliśmy na hale koncertową przećwiczyć układy,tam spotkałam się z dziewczynami z Little Mix.Porozmawiałyśmy i powygłupiałyśmy.W końcu przyszli chłopcy i Lucy.Poszliśmy na obiad jedynasto osobową grupą.Wróciłyśmy do domu i rozmawiłyśmy,wygłupiałyśmy się robiłyśmy sweet focie które później znalazły się na twitter'ze i fanpejdzach.Lu mnie nagrała jak "pięknie tańczyłam" albo jak robiłam video dairy i to również trafiło do internetu.O 2:35 poszłyśmy spać.

_________________________________________________________________________________
Hejka! Jest rozdział,mam nadzieje że się podoba.Dziękuje za wszystko dobijamy do 760 wyświetleń WOW! Zapraszam również do czytania bloga mojej koleżanki http://drunk-again-ed.blogspot.com/ . Kocham was;***                                      Danielle xxx

piątek, 29 listopada 2013

Rozdział 8

Danielle:

Obudziłam się o 9:21. Wstałam z łóżka i tak sobie coś uświadomiłam.A tak dokładniej to że spałam z Harry'm Styles'em o MATKO!.Ja zwykła dziewczyna z Polski.Stałam na środku pokoju i zaczęłam się śmiać.Nagle do pokoju weszła Lucy i podeszła do mnie.
-Co jest?-spytała.
-Przespałam się z Harry'm-powiedziałam to i się uśmiechnęłam.Dopiero teraz do mnie teraz dotarło co ja robiłam tamtego dnia.Lu jedynie mnie przytuliłam i pocałowała w czoło.
-Ubieraj się,ja idę robić śniadanie-i wyszła z pokoju.Ja posłuchałam jej i ubrałam się,uczesałam,umalowałam.Zeszłam na dół,zjadłyśmy śniadanie i postanowiłyśmy rozpakować jakieś pudła które zostały z przeprowadzki.Siedziałyśmy w salonie gdy zadzwoniły drzwi.Lucy poszła otworzyć i po chwili wróciła z pięcioma osobami.Czyli Liam,Harry,Louis,Niall,Zayn,.Z Harry'm przywitałam się namiętnym pocałunkiem.Tak samo postąpił Louis i Lucy.Wszyscy byli zdziwieni oprócz mnie.
-Co tam robicie?-spytał Niall.
-A przeglądamy...(w tym momencie otworzyłam pudło)..zdjęcia-od powiedziałam.
-Ej znalazłam jakąś płytę podpisaną"Skarby"-powiedziała Lu.
-To ją puść,zobaczymy co to-powiedział szybko Louis.

Lucy:

Włożyłam płytę i ukazały się nam zdjęcia moje i Dani gdy miałyśmy z 16,15 lat.Do mojej siostry zadzwonił telefon i wyszła z salonu by odebrać.A nam ukazał się następujący filmik.
W tle słychać piosenkę "What makes you beautiful".Mama wchodzi do salonu gdzie siedzie na kanapie.
Mama:O matulu!! Zaraz będzie śpiewać ten boski młodzieniec!
Do pokoju wchodzi Danielle.Gdy mama nagle się zamachuje i prawie walnęła ją w twarz.Co wyglądało komicznie.Dani siada koło mnie.
Mama:No patrz jaki on jest uroczy! Po prostu zgwałcić i porzucić w krzakach(mówiła wskazując na Harr'ego)My obydwie patrzymy na nią z miną"Ja pierdole za dużo pornosów,za dużo).
Danielle: Mamo wiesz że cie kocham ale przestań,po prostu przestań.Wiesz może idź stąd bo się za bardzo podniecisz i będzie masakra.
Mama:Okey,okey ja się nie wtrącam.A kotek zbieraj się bo jedziemy na próby.
Danielle:Spoko(wstała ale potknęła się o moje nogi).No nie żyjesz.Powiedziała po czym wstała i pociągnęła mnie za nogę że o mało co nie rozbiłam sobie głowy o stół.Wtedy do pokoju wkroczył tata.
Tata:Co tu się dzieje?
Danielle:Nic.
Tata:To powiadasz szeryfie że z tą dziewką nic się nie dzieje nie poczciwego.Że żaden Louis Tomlinson nie próbuje jej omamić i skłonić do stosunku.(Tym rozwalił system).
Danielle:Nie,tak sądzę.NO przecierze nie wiem co ona tam robi jak jest ciemno po zachodzie słońca w swej siedzibie zwanej również pokojem.
Mama:Jedziemy!
Tata:Racja,racja.A niechaj teraz i ta dziewka leci no już na jednej nóżce do swej matuli.Czy może mam ją zanieś?
Danielle:Nie,nie trzeba!I oni wyszli a ja tam stoję i mówię do kamery:Całe życie z debilami.Jak ja normalna przeżyje?! Chciałam przejść by wyłączyć kamerę a tu JEB i leże!(piękne zakończenie filmu).Wszyscy się śmiali.Danielle weszła do pokoju i powiedziała że musi jechać do pracy.Harry chciał ją odwieść.Ale ona powiedziała że nie trzeba i wyszła.A my przeszliśmy na taras.Tam graliśmy i rozmawialiśmy.Louis ciągle mnie całował.Czuje się wtedy tak niesamowicie,kochana,bezpiecznie.Ufam mu.Zaczęło trochę padać więc przenieśliśmy się do środka.Gdy weszłam do środka podłoga była śliska i poślisnełam się ale w ostatnim momencie złapał mnie Lou i patrzył mi prosto w oczy.Postawił mnie i pocałował jak nigdy więcej.Uczucie nie do opisania.Wszyscy siedliśmy sobie wygodnie w saloniku i włączyliśmy telewizor.Właśnie ukazał się zwiastun filmu w którym gram główną role.Na ekranie pojawił się jakiś facio i zaczął gadać.
Facio:A teraz przed wami nowa piosenka Danielle Black i Nathan'a Sykes'a (jakby ktoś nie wiedział to jest członek(hahah napisałam członek 2 razy) zespołu The Wanted).Wszyscy byliśmy w szoku o co chodzi,nic nie było nam wiadomo ze mają razem piosenkę.Harry nie czuje sympatii do Nathan'a.Piosenka była o miłości to dodatkowo mogło go zdenerwować.

Danielle:

Byłam w studiu bo zadzwoniła do mnie Emma by obgadać trochę spraw w związku koncertu.Gdy już wszystko omówiłyśmy spotkałam Nathan'a i razem poszliśmy do fryzjera   ponieważ chciałam zmienić kolor swoich włosów.Wyszło coś takiego.

Później już sama udałam się do tatuażysty.No nie muszę mówić po co.
-Cześć Dani-przywitała mnie tatuażystka.
-Hej Alice-od powiedziałam.
-To robimy to na co się umawiałyśmy?
-Tak.
Usiadłam na krześle a Ali zaczęła rozpoczynać swoje dzieło na skórze.Po godzinie  był gotowy.

Ręka została zawiązana folią.Ja zapłaciłam i pożegnałam się.Wsiadłam do auta i ruszyłam do domu.Weszłam do domu,odłożyłam zakupy.Ruszyłam do salonu.Byli tam ci których rano zostawiłam.Rozmawiali,a Harry siedział i nic nie mówił.Zobaczył mnie a ja wyszłam na korytarz.
-Dlaczego mi nie powiedziałaś?-spytał
-O czym?-od powiedziałam pytaniem na pytanie.
-Że będziesz z nim nagrywać teledysk.
-Bo to nie jest zbytnio istotne.
-Dla mnie jest istotne.Myślałem że będziemy sobie wszystko mówić.-Gdy usłyszałam te słowa zdenerwowałam się.
-Mam ci się spowiadać? Okey co dzisiaj robiłam? No wiesz spotkałam się z Nathan'em byliśmy u fryzjera.A później sama poszłam sobie zrobić tatuaż.Chcesz coś jeszcze wiedzieć?-cały czas krzyczałam.-Może jaką mam teraz bieliznę na sobie? Wiesz mogę ci powiedzieć białą w koronkę.Coś jeszcze?-spytałam.
-Wiesz że za nim nie przepadam-powiedział.
-Ale czy to jest powód przez który nie mogę się z nim widywać?
-Tak.
-Serio? Jeśli tak dalej będzie to przebiegać to nasz związek nie ma sensu-powiedziałam wtedy nie miałam pojęcia co mówię.
-Najwidoczniej nie ma-był już trochę uspokojony
-Czyli chcesz powiedzieć?-też byłam już spokojna.
-Z nami koniec-powiedział i udał się w stronę drzwi.Ja poszłam do swojego pokoju byłam w szoku.Nie docierało do mnie co się tak właściwie stało.Po chwili zoriętowałam się co ja najgorszego zrobiłam.Wybiegłam jak poparzona z domu ale już go tam nie było.Z oczu spływały mi łzy.Weszłam znowu do środka.Podszedł to mnie Liam i przytulił.Zaczęłam jeszcze bardziej płakać.Po półtorej godzinie w domu nie było już nikogo.Chłopcy musieli jechać a Lucy pojechała do pracy.Zeszłam na dół z barku wzięłam butelkę whisky a z apteczki żyletkę.Poszłam do swojego pokoju.Usiadłam na podłodze,odkręciłam alkohol i zaczęłam pić.Otworzyłam kawałek metalu.Przyglądałam mu się przez chwile,przyłożyłam do nadgarstka lewej ręki i ...... 
z mojej ręki spływała krew a ja poczułam ulgę.Okazało się że rana jest dość głęboka.Za bandażowałam ją,wzięłam prawie pustą butelkę whisky i zeszłam na dół.Siedziałam na kanapie,i zauważyłam że na moich białych spodniach jest mnóstwo krwi,nie przejęłam się tym.I nawet nie wiem kiedy poszłam spać.

Harry:

Jest około 18:38 jadę z Lucy do niej.Chce porozmawiać z Danielle.To nie powinno tak pójść.Byłem zdenerwowany,żałuje,po prostu żałuje.Wchodzimy do domu Lu poszła zobaczyć czy Dani jest na górze,nie było jej.Poszliśmy do salonu.Leżała na kanapie obok niej na stoliku stał alkohol który był pusty.Zauważyłem że jej spodnie są czerwone od krwi,rękę miała owiniętą w bandaż. Postanowiliśmy jej nie budzić porozmawiam z nią jutro.
_________________________________________________________________________________
Hejka młodzieży!! To mamy rozdział 8 ale się jaram!!! Co tam u was dziubki? Ja skręciłam stopę nie mam bladego pojęcia jak to jest możliwe ale whatever.Dziękuje za wszystkie wyświetlenia,komentarze i dziękuje również osobą które obserwują mojego bloga to:
Karolina Duma
Anka G
Olivie Horan;*
Kindziol Junior 
Jesteście kochane wielki buziak ;****** dla was.Mam nadzieje że spodoba wam się rozdział.Miłego weekendu!!!                                               Danielle xxx


Ps:tak sobie przeglądam jakieś strony a tu nagle 
i tak myślę jakie to są urocze .......LAMY !!!!! ;D

niedziela, 24 listopada 2013

Rozdział 7

 Danielle:

Obudziłam się o 10:05.Chciałam wstać ale nie mogłam pociągnąć ręki,obróciłam się by zobaczyć co ją blokuje.Co zobaczyłam bardzo mnie rozśmieszyło,okazało się że moja ręka jest przygnieciona przez tyłek Harr'ego. Po 5 minutach udało mi się wyplątać z tego "uścisku".Ubrałam się,uczesałam i oczywiście umalowałam.Poszłam do kuchni zrobić nam śniadanie.Gdy wszystko już było gotowe do kuchni wszedł Harr'uś. Przytulił mnie od tyłu i pocałował w szyje na co o mało nie upadłam.On usiadł przy blacie,podałam mu naleśniki a sama stałam oparta o lodówkę.
-To co dzisiaj robimy kotku??-spytał mnie gdy już skończył swój posiłek.
-Nie wiem jak ty ale ja jadę kupić sobie jakąś sukienkę na spotkanie z moim rodzicami-od powiedziałam i zabrałam naczynie do zmywarki.
-No oczywiście jadę z tobą.
-No rzeczywiście musisz mieć coś lepszego niż te podarte dżinsy i ten t shirt-zaśmiałam się.
-Czy ty się ze mnie śmiejesz?Danielle Black czy ty się śmiejesz że swojego przyszłego męża?-powiedział zbliżając się do mnie na co ja się oddalałam.
-Hmm przyszłego męża czy to mają być oświadczyny?-spytałam dalej się wycofując.
-Nie,moment w którym ci się oświadczę będzie bardziej romantyczny-powiedział gdy był już bardzo blisko.W końcu był tuż przede mną.
-Chodź na górę-powiedziałam szepcąc mu do ucha.On przegryzł seksownie wargę.
-Musisz się ubrać bo wychodzimy-również szepnęłam.
 Harry popatrzył na mnie,uśmiechną się i gdy był już za mną uderzył mnie w tyłek.Gdy odwróciłam się zauważyłam jego uśmieszek.Po chwili stał koło mnie,wyszliśmy z domu który zamknęłam.Wsiadłam do samochodu Harr'ego i pojechaliśmy do centrum handlowego.Po około 20 minutach jazdy byliśmy przed budynkiem.Wysiadłam z samochodu i Harry złapał mnie za rękę.Byliśmy w środku od razu ruszyliśmy do sklepu z ubraniami.Najpierw załatwiliśmy sprawę z jego ubraniami a potem ja.Gdy przeglądaliśmy sukienki podeszła do nas mała grupka dziewczyn i chłopaków.Poprosili nas o autografy i zdjęcia.Trzy dziewczyny miały bluzki z napisem "Daniellenators",gdy to zobaczyłam strasznie się ucieszyłam.Jeszcze chwile porozmawiałam z tymi dziewczynami i opowiedziały o tym.Po tym wróciliśmy do zakupów kupiłam taki zestaw.Nie mogłam się powstrzymać i jeszcze kupiłam sobie taki cudny pokrowiec na telefon.Nie mieliśmy więcej czasu bo musieliśmy jechać na wywiady.Harr'us postanowił mnie odwieźdz.Ale po tym gdy powiedziałam mu gdzie mam wywiad okazało się że ja i chłopcy mamy go razem.
                                     ***Pod koniec wywiadu***
Reporterka:To powiedz cię Danielle i Harry jak tam u was w związku?
Harry:Dobrze,nawet bardzo dobrze(mówiąc to złapał mnie za rękę a widownia zrobiła uuuuuuu)
Danielle:Nie mam nic do dodania.
Reporterka:A wy chłopcy jak odbieracie ich związek?
Liam:Po raz drugi w życiu widzę żeby tak bardzo chłopakowi zależało na dziewczynie tak jak Harr'emu na Danielle.
Zayn:A ten pierwszy raz?
Liam:Ty i Perrie(publiczność:awwwwwwww)
Zayn:Widać że Harry uwielbia z nią spędzać czas tak samo Danielle.
Niall:Chce mieć dziewczynę(wszyscy zaczęli się śmiać)Przytuliłam go.
Reporterka:A teraz Danielle nam zaśpiewa jako że kobiety mają pierwszęstwo a później usłyszymy One Direction.
Zaśpiewałam "warrior","Nightingale","lightweight" i "without the love".Później chłopcy zaśpiewali "Story of my life","Best song ever"," Little things" i "What makes you beautiful".I tak skończył się wywiad.Pojechaliśmy do nas.Siedzimy na podwórku postanowiłam zadzwonić po Demi i Ian czas by ich poznali.Po ukończonej rozmowie udałam się do przyjaciół.
-Tylko jak Demi przyjdzie to się nie wystraszcie-zaczęłam.
-Dlaczego mielibyśmy się przestraszyć-spytał Louis.
-Bo ona nie wygląda jak większość dziewczyn-powiedziałam-Sami zobaczycie-dodałam i poszłam otworzyć drzwi.Zapoznałam ich ze sobą i resztę dnia spędziliśmy bardzo przyjemnie.Zaprosiłyśmy ich na jutro na 14.Ogarnełam się i poszłam spać.


_______________________________________________________________________
Siemka! Przepraszam że taki krótki ale chciałam coś napisać przed szkołą.Następny rozdział będzie dłuższy:) Miłego Poniedziałku ;**
                                                                                           Danielle xxx

piątek, 22 listopada 2013

Rozdział 6

Danielle:


Obudziłam się o 2:34,poszłam się napić.Jestem w kuchni,pije wodę.Schowałam szklankę do zmywarki.Zauważyłam że w salonie świeci się światło,myślałam że może nie zgasiłam.Stanęłam w progu i zobaczyłam Louis'a i Lucy.Całujących się,nagle zauważyli mnie.
- Gruchajcie sobie gołąbeczki,tylko żeby mi z tego waszego gruchania nie przyszło zostać ciocią-zaśmiałam się i poszłam do pokoju dalej spać.Rano ubrałam się w to i pojechałam do pracy.Tam znowu spotkałam się z Ian'em.Dzień miną.Wróciłam do domu....

Harry:


 Wstałem o 9:45 i od razu wziąłem laptop by zobaczyć co się dzieje w świecie.Wchodząc na You Tube zobaczyłem że Danielle dodała nowe filmiki.Oglądając je uśmiechałem się jak głupi do monitora.      Pięknie tańczyła,zastanawiałem się gdzie to jest i jak tam się ona wzięła bo z tego co wiem ona nie tańczy.Ale to wyjdzie w praniu.Ubrałem się,zeszedłem na dół i już musiałem jechać do pracy.Mam nadzieje że się dzisiaj spotkam z moją ukochaną...
Jest gdzieś około 16:25,Lucy zaprosiłam nas do siebie a my oczywiście nie odmówiliśmy.Były dwa powodu by tam się udać,pierwszy spędzę miło czas z przyjaciółmi,drugi pobędę z dziewczyną.U dziewczyn byliśmy o 16:35.Przywitaliśmy się,poszliśmy do salonu i postanowiliśmy poczekać aż Dani przyjdzie z pracy.Nagle usłyszeliśmy jak Dani wchodzi do domu i gada z kimś przez telefon na głośniku.
Danielle:Spierdalaj stara ruro!!
Jakaś osoba:Idź się ruchać ze swoim chłopczęciem!
Danielle:O ty kurwo!Odpierdol się od niego!
Jakaś osoba: Co mi zrobisz małolato?!
Danielle:Kurwo zaraz ci zajebie!
Jakaś osoba:Już się boję!
Danielle:To się dziwko bój!! (rozmowa przebiegała dość groźnie)
Danielle:To jak będziesz mieć czas to przychodź - powiedziała radośnie.
Jakaś osoba:Okey niunia pa
Danielle:Pa
Rozmowa się skończyła a ja,Zayn i Liam poszliśmy do korytarza.Tam stała Dani odwrócona do nas tyłem.Już chciałem coś powiedzieć gdy ona nagle ściągnęła swoją bluzkę.Stała przed nami w spodniach i samym staniku.Mnie zamurowało.Ruszyła w stronę schodów i kiedy skręcała do swojego pokoju można było zobaczyć jej piękny,zalotny uśmiech.Reszta postanowiła iść do kina,jak coś mieliśmy dojść do nich.Udałem się za nią,gdy już się ocknąłem. Stanąłem w progu i zobaczyłem jak zakłada krótkie jeansowe szorty,odwróciła się i mnie zauważyła .Podeszłem  do niej i gorąco pocałowałem.
-Z kim rozmawiałeś?-spytałem.
-Z Demi-od powiedziała na co ja zrobiłem minę w stylu"Kto to do cholery jest"
-Przyjaciółka-od powiedziała na moje nie zadane pytanie.Po czy wyrwała się z mojego uścisku i ubrała się dalej w to.
-To możemy iść na dół-powiedziała patrząc się na mnie.Ja złapałem jej rękę i pociągnąłem ją do siebie i pocałowałem.
-Po co?-szepnąłem cicho do jej ucha.Ona uśmiechnęła się zalotnie i już po chwili nie miałem na sobie bluzki.Popatrzyła mi w oczy i pocałowała.
Pociągnąłem ją  na łóżko,nadal się całowaliśmy.Miałem już ją pozbawić bluzki ale zadzwonił telefon.Wstała i odebrała.
Danielle:Tak?
Danielle:O co chodzi Ian?
Danielle:Jezu idioto nie strasz.
Danielle:Okey to do jutra papa.
Odłożyłam iPhone,popatrzyła na mnie.Uśmiechnęła się i powiedziała kim jest Ian.Trochę byłem zdenerwowany.Dani usiadła na łóżku koło mnie,popatrzyła na mnie.Po chwili odwróciła się do mnie plecami,chciałem ją dotknąć ale ona nagle wstała i wyszła z pokoju.Słyszeć można było tylko jak schodzi po schodach.Zapewne zauważyła że się zdenerwowałem gdy powiedziała mi że Ian był jej byłym.Zdenerwowałem się po przez niego Dani cierpiała.....Ale przecież teraz się z nim przyjaźni,muszę ją przeprosić.Nie mam pojęcia dlaczego tak zareagowałem...Po prostu Danielle jest dla mnie bardzo ważna i nie chce by kiedykolwiek cierpiała... Po dziesięciu minutach wróciła,usiadła na łóżku.A ja wstałem i usiadłem koło niej.
-Przepr...-zacząłem ale mi przerwała.
-Nie ma za co,rozumiem-powiedziała uśmiechając się do mnie.Po czym podaliśmy na łóżko tuląc się....
Od pół godzinny leżymy w łóżku i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.Zeszliśmy na dół zagraliśmy sobie na kineckie. Przegrałem,Dani pocałowała mnie na pocieszenie,gdy chciała zakończyć pocałunek ja go nadal kontynuowałem.Wziąłem ją na ręce,zaniosłem do pokoju i tam stało się to....Obudziłem się o 23:45,obróciłem głowę w prawo a tam leżała moja księżniczka.Przejechałem palcami po jej plecach.
Ona po chwili odwróciła się w moją stronę.
-Hej piękna-powiedziałam.
-Cześć skarbie-od powiedziała.
-Ubiorę się i pójdziemy na dół coś zjeść.Okey?-spytała po chwili.
-Tak. Gdy wstała mogłem zobaczyć jej idealne ciało.
Była piękna.Świetnie spędziłem te ostanie 3 godzinny.Dani poszła do łazienki i wyszła z niej około 10 minut później.Była ubrana w to.Ja również się ubrałem.Zeszliśmy na dół.Nikogo oprócz nas nie było w mieszkaniu.Wziąłem telefon do ręki i zobaczyłem 1 nieprzeczytana wiadomość,odczytałem ją
                                           Od Liam: Jedziemy do nas do domu.Zostawiamy wam cały dom dla siebie tylko mi tam spokojnie xd A i Lucy będzie spać u nas. Miłego Wieczoru :)
"Tylko mi tam spokojnie" jesteśmy spokojni,oczywiście.Ale wracając razem zrobiliśmy posiłek i go skonsumowaliśmy.Poszliśmy do salonu,obejrzeć jakiś film.Siedzieliśmy na kanapie Danielle była we mnie wtulona,gdy nagle przemówiła.
-Zapomniałabym za trzy na moje urodziny przylatują moi rodzice by cię poznać.
-Co? Za trzy dni masz urodziny?! Będziemy świętować!-powiedziałem radośnie.
-No właśnie nie.Będziemy jeść obiad i rozmawiać.-zgasiła mój entuzjazm,ale z drugiej strony cieszę się poznam moich przyszłych teściów.
-Już nie mogę się doczekać-od powiedziałem. Siedzieliśmy przy telewizorze do 3 nad ranem a później znowu poszliśmy spać.

_________________________________________________________________________________
Hejka! Przepraszam że przez tydzień nie dodawałam rozdziału.No ale wiecie w środę wywiadówka,w czwartek wycieczka,w piątek nie mogłam chodzić bo poprzedniego dnia przeszłam około 12 kilometrów.Nogi mi dosłownie odpadały.I dlatego w sobotę około godzinny 00:20 dodaje rozdział.Jeszcze jutro/dzisiaj impreza andzejkowa od 18 do 23 to takie crajzi.Ale nie ważne, mam nadzieje że się wam spodoba rozdział dziękuje za wszystkie komentarze i wyświetlenia zbliżamy się do 500 WOW!   Danielle xxx                                    


sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 5

Lucy:
Wstałam o 11:12.Ubrałam się w to,włosy zostawiłam rozpuszczone.Zeszłam na dół do kuchni,zjadłam śniadanie.Danielle nie było w domu bo pojechała do pracy.Poszłam do salonu,włączyłam telewizor i zaczęłam oglądać jakieś teledyski.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Szybko otworzyłam drzwi i zobaczyłam Demi.Co ona tu robi ?? 
Zaprosiłam ją do środka.
-Hej!! Co ty tu robisz?-spytałam przyjaciółkę.
-Postanowiłam was odwiedzić,mieszkam nie daleko-od powiedziała.
-O to super !!Chodź do salonu-mówiąc zachęciłam ją ruchem ręki do pójścia.
Usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy rozmawiać.
-To mów co tam u was?
-A u mnie nic.A u Danielle wszystko się rozkręca.No wiesz niedługo ma koncert.Sesje i spotkania z chłopakiem...- chciałam kontynuować ale mi przerwała.
-Ona ma chłopaka?
-Tak...- znowu mi przerwała.
-Kogo ?
-Harr'ego Styles'a
-O to niezłą dupę sobie przygruchała- Demi już taka była i tak mówiła.
- Jej teraz nie ma,jest w pracy a później randka-powiedziałam.A my może gdzieś pójdziemy na jakieś zakupy,obiad?
-Okey -zgodziła się.

Danielle:
Była 13:24.Jestem w studiu,zadzwoniłam do Harr'ego że może po mnie przyjechać.Byłam ubrana w to.Czułam się wygodnie jak i seksownie.Wyszłam przed budynek i zobaczyłam tego seksiaka wychodzącego ze swojego auta.Gdy zaczesywał swoje włosy palcami wyglądał tak bosko że gdybym miała kutasa to by mi staną.Ale wracając,zobaczył mnie,podszedł do mnie,przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował.Takie powitania mogą być codziennie.Wziął mnie za rękę,otworzył drzwi od samochodu po czym sam do niego wsiadł.GENTLEMEN.
-Dokąd jedziemy?-spytałam.
-Na obiad bo na pewno jesteś głodna po pracy-a skąd on to wie?
-Aha i dalej co?
-To się zobaczy - uśmiechną się zalotnie.
Byliśmy już przed restauracją,wysiadłam i ruszyliśmy.Wnętrze było piękne.


Siedliśmy przy dwuosobowym stoliku.Zjedliśmy pyszny posiłek,co chwile śmialiśmy się,rozmawialiśmy i całowaliśmy się.Naprawdę miło spędziłam czas.Wyszliśmy i zobaczyłam dorożkę 

-Zapraszam-powiedział Styles ciągnąc mnie w stronę pojazdu.Wsiedliśmy i jeździliśmy prawie po całym Londynie.Po półtora godzinne przejazdce,postanowiliśmy po spacerować po parku.Gdy już w nim byliśmy zaczęliśmy rozmawiać.
-Miło dzisiaj spędziłem czas-powiedział.
-Ja również.
Staną i popatrzył mi się prosto w oczy
-Pięknie dziś wyglądasz-powiedział tak seksownie zagryzając wargi.
-Ty też niczego sobie seksiaku ty mój - po wypowiedzi pocałowałam go....
Była już 21:23 Harry postanowił mnie już odprowadzić do domu.Byliśmy pod drzwiami chciałam by wszedł ale mówił że nie może iż musi jechać bo jutro ma wywiad.Pożegnałam się z nim buziakiem i weszłam do środka usłyszałam znajomy głos,ruszyłam do salonu a tam zobaczyłam Demi.
-Ty stara ruro co ty tu robisz?-zaczęłam się drzeć.
-No czekam na ciebie lafiryndo!-również krzyczała,po czym zaczęłyśmy się śmiać.
Rozmawiałyśmy dobre trzy godzinny,gadałybyśmy dłużej ale Dem musiała iść.Ja też muszę się położyć.Umyłam i położyłam się.Gdy byłam w łóżku dostałam wiadomość.
                               Od Harry:Miłych snów kochana ;***
                               Do Harry:Dla cb też skarbie xxx
                                               Od Harry:Jesteś taka śliczna xx
                          Do Harry:O ty kretynie!
                                      Od Harry: Idiotka!
                                            Do Harry: Debil!
                                Od Harry:A ty masz śliczne oczy!
                                             Do Harry :Teraz to przegiąłeś  przystojniaku!
                                Od Harry:Też cię kocham ślicznotko! 
                                             Do Harry: Dobranoc,KOCHAM CIĘ XXX
                                Od Harry: JA CIEBIE TEŻ KSIĘŻNICZKO,Dobranoc xxx.
Telefon schowałam pod poduszkę.I poszłam spać.Następnego dnia obudziłam się o 9:34.Ogarnęłam się,włosy zaczesałam w wysoką kitkę i ubrałam się tak.Zeszłam na dół,zrobiłam śniadanie dla siebie i siostry.Pyszną,zdrową sałatkę.W między czasie przyszła Lucy,razem skonsumowałyśmy śniadanie.Ruszyłam do salonu włączyłam jakiś program śniadaniowy i zaczęłam go oglądać.Tak jak myślałam był on o mnie i Harry'm.
Reporterka:Mamy nowe wiadomości na temat Harre'go Styles'a. Wszyscy myśleli że chodzi z ładną blondynką,jednak to nie prawda!To była jedynie przykrywka,dla prawdziwego związku dziewietnostalatka. Umawia się on z Danielle Black(tu pokazało się moje zdjęcie).Mogą to potwierdzić te zdjęcia zrobione wczoraj na ich randce,byli oni na romantycznym obiedzie,jechali dorożką po Londynie i na słodziuchnym pocałunku pod koniec spotkania.(powiedziała radośnie kobieta)Danielle i Harry życzymy wam szczęścia.Wyłączyłam telewizor,zabrałam potrzebne rzeczy i ruszyłam do samochodu by jechać do pracy.Gdy byłam na próbach do koncertu zobaczyłam mojego najlepszego przyjaciela Ian'a.


Który był jednocześnie moim byłym chłopakiem.Ale mino że się rozstaliśmy,mamy ze sobą wspaniałe kontakty...Co on tu robi? Weszłam w głąb sali stanęłam trochę za nim,założyłam ręce na klatkę piersiową i powiedziałam:
-Co nie przywitasz się ze mną ?
-Danielle?!-powiedział chłopak przytulając mnie.
-Co ty tu robisz?
-Będę dla ciebie tańczył-oznajmił wesoło.
-To super!To bierzemy się do roboty-od powiedziałam.
Przez godzinę się rozgrzewaliśmy.Ian chciał byś my zatańczyli stary układ,który kiedyś wymyliśmy razem.A wyglądał on tak.Ian poprosił jedną z tancerek by nas nagrała.A on wrzucił ten filmik na YouTube.Po pracy pojechaliśmy do mnie,tam jeszcze długo rozmawialiśmy.Chłopak namówił mnie byś my pojechali na tak jakby "próby taneczne" innych tancerzy i grup tanecznych.Udaliśmy się tam oczywiście zostałam zmuszona by to zatańczyć i to.Nie tańczę tak na codzienni ale gdy jest koło mnie Ian jakoś mam taką ochotę by tańczyć.Nie wiem dlaczego.Po prostu tak jest.O 23:45 wróciłam do domu,odprawiłam wieczorna toaletę i poszłam spać.Wyjątkowy dzień.

_________________________________________________________________________________
Mamy kolejny rozdział.Posiadam nadzieje że się wam spodoba.Dziękuje za 400 wyświetleni ;*** Jesteście kochani.Również dziękuje za wszystkie komentarze.
                                                                       Pozdrawiam                  Danielle xxx


                                           


poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 4

Harry:

Mija drugi tydzień odkąd Danielle wyjechała.Przez ten czas w ogóle się nie odzywała.Przy najmniej wiem że żyje,widzę jej wszystkie wywiady i koncerty....
Muszę jej wytłumaczyć że jej nie zdradziłem bo tak może uważać po tych reportażach itd.Paul kazał mi się z jakąś dziewczynach umawiać sam nie wiem dlaczego.A ja tego nie chciałem,lecz musiałem....
Przed wczoraj Lucy po prosiła byśmy u niej bo boi się być sama w tak dużym domu.Zgodziliśmy się,jest poniedziałek dzisiaj wieczorem mamy już jechać do nas do domu jest 1:21 rano,jakoś nie mogę usnąć ciągle myślę o Dani.

Danielle:

Dziś już wracam do domu.O 1:28 już w nim jestem.Lucy śpi,postanowiłam jej nie budzić.Szybko się umyłam i poszłam spać.Wstałam o 9:24.Ogarnęłam się i zeszłam na dół.Poszłam do kuchni,zjadłam śniadanie.Ruszyłam do salonu z którego można było usłyszeć czyjeś rozmowy.Stanęłam za kanapą i zobaczyłam moją siostrę w towarzystwie Dawida i chłopaków.Właśnie w tamtym momencie nie chciałam ich widzieć a zwłaszcza Harr'ego.
-Hej!-powiedział Niall gdy mnie zauważył.
-Cześć-od powiedziałam jak najbardziej oschle jak potrafiłam.
-Hej kochanie-wypowiadając te słowa chciał mnie pocałować w policzek a ja się cofnęłam.
-Nie dotykaj mnie!!-krzyknęłam i wyszłam z pokoju.
-O co chodzi??
-Nie wiesz ??!Jak mogłeś mi to zrobić?!-staliśmy na korytarzu a ja byłam bliska płaczu.
-Ja ci wszystko wytłumaczę.
-Zostaw mnie,po prostu zostaw mnie Harry!!-nie chciałam słuchać jego tłumaczeń i ruszyłam do swojego pokoju.Stanęłam na środku pomieszczania i nie wiedziałam co mam robić.Usłyszałam jak ktoś wchodzi.Był to on.
-Powiedziałam żebyś mnie zostawił!!Nie wierze że mnie zdradziłeś!I co myślałeś że się nie dowiem?!-zaczęłam na niego krzyczeć,jestem pewna że reszta siedząca na dole to słyszała.-Po co? Rozkochałeś w sobie mnie?Żeby mnie zranić?!Brawo,udało się ci!!-padłam na podłogę,podkuliłam nogi i zaczęłam płakać.
-To nie tak.Do tej dziewczyny nic nie czuje,a do ciebie tak i to dużo.To Paul mi z nią kazał chodzić by zrobiło się o nas głośno.Proszę uwierz mi.To ciebie kocham i zawszę będę.-po tym pocałował mnie a ja znowu czułam się bezpieczna i kochana.Przytuliłam się do niego.
-Kocham cię-wyszeptał mi do ucha.
-Ja ciebie też i nawet nie wiesz jak bardzo-od powiedziałam.
Wziął mnie na ręce,położył na łóżku.I powiedział że idzie zrobić nam herbatę a ja włączyłam jakiś film.Wrócił,rozmawialiśmy i nawet nie wiem kiedy poszłam spać.Obudziłam się o 18:49,Harr'ego już nie było.Zeszłam na dół,w kuchni była Lu (Lucy)
robiła coś do jedzenia.
-Chłopaków nie ma ?-spytałam.
-Nie pojechali jakieś dwie godzinny temu-odpowiedziała przekładając naleśniki.
-Aha.Mam dla ciebie propozycje nie do odrzucenia.
-Jaką??-spytała dając mi naleśnika.
-A taką żebyś tańczyła na moim koncercie.Nie usłyszałam odpowiedzi tylko pisk.Lucy podeszła do mnie i przytuliła mówiąc:Dziękuje.
-Nie ma za co,przecież potrzebuje uzdolnionych tancerzy.-uśmiechnęłam się.
-A kiedy próby?
-Jutro więc się szykuj!!!
-Okey.
Poszłyśmy do salonu.Grałyśmy na kinekcie w sporty.O 0:24 poszłyśmy spać.
Następnego dnia już o 10:30 byłyśmy w TTAA ("Today,tomorrow and always")...
Lucy już się nauczyła układów i mogliśmy już robić próby.Zaczęłam śpiewać całkiem nową piosenkę "favorite thing"

1.
Mogę przespać i wyrzucić z głowy fakt, że mnie nie zna, obserwuje, patrzy tak.
Jak bym miała zostać jego,nawet wbrew.
Nie chce być tłem, jego tłem.
I tłumaczę wbijam w głowę, że ma fart.
Ja nie będę spać z kimkolwiek to nie żart.
Bywam zwykła, może czasem znikam w cień.
Lecz nie chce być jego tłem.

REF.
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Ulubiona rzecz! Ulubiona rzecz!

2.
Nowy dzień, odgrzany temat nudzę się...
Nie chcę wierzyć, czas wyliże rany me.
Przez te ciosy rosnę w siłę stracił broń.
Nie chcę by był moim tłem.
W przerażenie wprawia mnie w kompletny fałsz.
Czuję mściwość, stan obsesji i agresji.
Chore wnętrze,coraz większe,chora głowa, chore słowa.
Czy normalnie może wreszcie być?

REF.
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Ulubiona rzecz!

(Ulubiona rzecz) Ulubiona rzecz,
(Chcesz powiedzieć że...) Twoja ulubiona rzecz,
(Twoja Ulubiona Rzecz) Nazywaj mnie jak chcesz!
Jak chcesz! To ja!

To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Twoja ulubiona rzecz! 

To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Twoja ulubiona rzecz! 

To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
To ja! Zostaw albo bierz!
To ja! Nazywaj mnie jak chcesz!
Twoja! Twoja ulubiona rzecz!


W czasie śpiewania zauważyłam jak chłopcy wchodzą na hale na której odbędzie się koncert.Zaśpiewałam jeszcze kilka piosenek i wszyscy razem poszliśmy do Starbucksa.Pojechaliśmy do chłopców,kompletnie nam odwalało.Harry co chwile mnie całował lub przytulam,nie miałam nic przeciwko temu bardzo mi się to podobało.Umówiłam się z nim jutro na randkę,nie mamy zamiaru się już więcej ukrywać.Ma zabrać mnie po sesji zdjęciowej na kolacje i takie tam.Pojechałyśmy do domu jeszcze trochę porozmawiałyśmy i poszłyśmy odpłynąć w krainę Morfeusza.

_________________________________________________________________________________
Hejka;*** Co tam u was?? U mnie urwanie głowy szkoła,przygotowania do wycieczki,organizacja andrzejek,jeszcze andrzejek dla sześciolatków w ramach programu w szkole i tak dalej.Pewnie was to nie interesuje no ale nie ważne.Dziękuje za wszystkie wyświetlania i komentarze ;**** Była bym bardzo szczęśliwa gdyby pod tym rozdziałem były chodź 3 komentarze z góry dziękuje ;***             I jeszcze przepraszam że taki krótki ale nie miałam kompletnie weny:(                Pozdrawiam Danielle xxx