Wstałam,ogarnęłam się.Zeszłam na dół,zrobiłam śniadanie w między czasie do kuchni przyszła Lucy już ubrana .Zjadłyśmy śniadanie,wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do naszych samochodów ja do białego a ona do czarnego ferrari i pojechałyśmy do pracy.Weszłam na hale gdzie już wszyscy byli.Przywitałam się z nimi,postanowiłam zrobić filmik dla fanów,pokazać im jak pracuje.Po prosiłam Mark'a (kamerzystę) by nas nagrał.
-Hej!Postanowiłam nagrać dla was filmik by pokazać jak sobie pracuje-zaczęłam gadać do kamery.
-Zaraz specjalnie dla was Dani zatańczy-powiedział Ian który do nas podszedł.Zrobiłam minę mówiącą " Wpierdalaj ,to ja tu nagrywam" i po chwili tańczyłam z Molly. I układ zakończyłyśmy czymś takim
.Potem jakieś wygłupy,miałam już skończyć ale do hali wszedł Harry,Zayn i Liam.Razem z Harry popatrzyliśmy na siebie, a ja podbiegłam do niego i skoczyłam i przytuliłam go mocno.Po czym mnie pocałował.Zeszłam z niego i skończyłam film.Po chwili podeszła do nas Emma,która nie wiadomo skąd się tu wzięła.
-Mam dwie wiadomości-powiedziała Em.Na co ja zrobiłam zdziwioną minę.
-Pierwsza twoi rodzice dzisiaj przyjeżdżają,druga będziesz reklamowała perfumy Gucci'ego.-kontynuowała.
-Serio?-spytałam,to był dla mnie wielki zaszczyt.
-Tak,to jeszcze nie koniec w tej reklamie będzie ci towarzyszył....-specjalnie przeciągała.
- Harr'uś-powiedziała wskazując na chłopaka.Po patrzyłam na niego.-Paul kazał mi,ci to przekazać-mówiła do Harr'ego.Harry przytulił mnie od tyłu i powiedział.
-Chodź się przejść.
-Nie mogę,mam sesje-od powiedziałam.
-Idę z tobą.
-My też idziemy-powiedzieli razem Liam i Zayn.I ruszyliśmy,gdy już byliśmy na miejscu,poszłam się przebrać do sesji.Gdy wróciłam byłam przebrana.Porozmawiałam jeszcze z fotografem by zorientować się jak mam postępować.Wyszłam na miejsce gdzie wszystko się rozgrywało.Usiadłam na krześle i zaczęłam pozować.Następnie znowu musiałam się przebrać, w między czasie przyszedł Ian ,bo z nim mam teraz sesje.Gdy już byłam gotowa przeszliśmy do innego pleneru.Tam razem z moim przyjacielem odtańczyliśmy znany już wszystkim układ.Gdy tańczyliśmy były robione zdjęcia.Przebrałam się w swoje ciuchy i poszłam zobaczyć efekty pracy.Gdy stałam i się przyglądałam ,Harry mnie przytulił.Wtedy Max (fotograf) powiedział że zrobi nam kilka fotek.Zgodziłam się bo z Harry'm mam tylko jedno zdjęcie a z chłopcami w ogóle.Po wykonaniu fociszek od razu je dostaliśmy,wyszły świetnie.Ja i Harr'uś dostaliśmy kopie tych samych zdjęć z nami.Mój dzień pracy już się skończył.Ale nie miałam co robić to postanowiłam poczekać na chłopców.Z moim chłopakiem poszliśmy do pobliskiej kawiarenki.Miał chwile przerwy więc mogliśmy porozmawiać.
-Pięknie ci w tym kolorze-powiedział dotykając moich włosów.
-Dziękuje,przechodzę do naturalnych.
-Bardzo cię bolało?-spytał tym razem wskazując na moją rękę na której widniał napis.
-Nie-od powiedziałam krótko.
-Przecież za drugim razem mniej boli-powiedział a ja nie wiedziałam skąd on wie że to mój drugi tatuaż.Nikomu o tym nie mówiłam.
-Skąd wiesz że mam drugi tatuaż?
-Widziałem-uśmiechnął się,przypomniałam sobie,tatuaż jest tu
a my..... no wiecie..... współżyliśmy....Uśmiechnęłam się do niego.
Udaliśmy się do niego studia nagraniowego gdzie chłopcy mieli próby.Ja zostałam za szybą gdzie po chwili przyszedł Paul i na powitanie serdecznie mnie przytulił,można powiedzieć o mało co nie udusił.1D śpiewało teraz "Does he know",kiedy Harry śpiewał"your secret tattoo" ("twój sekretny tatuaż") popatrzył na mnie z jego tym uśmieszkiem.Usiadłam na kanapie i rozmawiałam z Paul'em.Wróciłam do domu,gdzie była Lu.Nagle mnie olśniło,przecież rodzice maja dzisiaj przyjechać.MATKO!
-Lucy! szykuj się rodzice przyjeżdżają!-krzyknęłam dao siostry w odpowiedzi usłyszałam jedynie dźwięk upadającego ciała.
-Nic się nie stało tylko się przewróciłam-powiedziała a ja zaczęłam się z niej śmiać.Szybko ugotowałam obiad,ubrałam się,założyłam biżuterie którą dostałam na urodziny i zadzwoniłam do Harr'ego by przyjeżdżał.Siedziałam z już ubraną Lucy w salonie gdy zadzwonił jej telefon.Skończyła rozmowę i powiedział że musi jechać do pracy.
-Zostawiam ich tobie.Powodzenia.Pa-wyszła.
-No pięknie-sama do siebie powiedziałam.
Po 10 minutach przyjechał Harry,którego przygotowałam na spotkanie z moimi rodzicami.
-Musisz tak ociupinkę uważać na moja mamę-powiedziałam poprawiąc mu kołnierzyk od koszuli.
-Dlaczego-spytał rozśmieszony.
-Nie śmiej się,moja mama tylko......za bardzo cie lubi-powiedziałam również rozśmieszona.Na co on wrobił zdziwioną minę.
-Po prostu uważaj,jesteś mi jeszcze potrzebny-powiedziałam.
-Tak?-od powiedział łapiąc mnie w tali.
-Tak-pocałowaliśmy się namiętnie.
-Kochanie,chodź na chwile-zawołałam z kuchni.
-O co chodzi?-spytał gdy już był w pomieszczeniu.
-Spróbuj czy dobre?-powiedziałam dając mu łyżeczkę z zupą.
-Pyszne-od powiedział i pocałował mnie w czoło.
-Pięknie wyglądasz-kontynuował.
-Ty też niczego sobie-nieoczekiwanie zadzwonił dzwonek do drzwi.Czyli się zaczęło.Otworzyłam drzwi i tak jak sadziłam stali za nimi rodzice.Zaprosiłam ich do środka.
-Witaj kochanie-powiedziała mama.
-Cześć-od powiedziałam i ich przytuliłam.-Chciała bym wam przedstawić Harr'ego,mojego wybranka-powiedziałam.
-Dzień dobry-powiedział Harry i przywitał się z nimi uściśnięciem ręki.Po patrzyłam na mamę a ona dyskretnie dała mi znak byśmy przeszły porozmawiać.
-To my was zostawiamy-powiedziała radośnie rodzicielka i ruszyliśmy do kuchni.
-Nie wierze!To on!?-myślałam że zaraz wybuchnie euforią.Moja mama ma dopiero 38 lat,tak urodziła Lucy jak miała 18 lat,więc zachowuje się dość dziwnie.A właśnie Lu ma za cztery dni urodziny.
-To uwierz-powiedziałam i zaprosiłam już wszystkich do jadalni na obiad.
Zasiedliśmy do stołu i konsumowaliśmy dania przeze mnie zrobione.
-Cieszę się że już wszystko w porządku-powiedziała mama gdy jadłam.Po patrzyłam na Harr'ego on zdziwiony również na mnie patrzył.Posłałam spojrzenie mówiące"później ci powiem" i najwidoczniej zrozumiał.Po ukończonym posiłku długo rozmawialiśmy na prze różne tematy.
-O mało co bym nie zapomniał-zaczął tato.-Jesteście zaproszeni na ślub Kate.
-Kate to moja kuzynka-powiedziałam do Harr'ego.
-A właśnie moja mama chciała by również cię poznać i twoich rodziców-oł,nie wiem czy jestem gotowa by poznać jego mamę,nie chodzi o to że nie chce,raczej o to że się boje że może mnie nie polubić.Byłam przerażona ale nie dałam tego po sobie poznać.Umówiliśmy się na jutro,gdy wybiła godzina dwudziesta rodzice pojechali.
Stałam w korytarzu po tym jak zamknęłam drzwi. Koło mnie stał Harry,złapałam go za nadgarstek i zaprowadziłam do salonu,usiedliśmy na kanapie.Chciałam mu od razu powiedzieć o tej sytuacji przy obiedzie.
-A więc....chodzi....o to że......-nie wiedziałam jak zacząć.-Mowie ci to bo ci ufam-powiedziałam a on złapał mnie za dłonie.-Byłam chora na anoreksje,nie całe półtora roku temu się z tego wyrwałam już na dobre.Zachorowałam bo miałam niską samoocenę,uważałam że jestem ciągle gruba,czułam wstręt do mojego ciała.Ale już to się zmieniło,teraz się akceptuje.-powiedziałam,ciągle patrząc się na nasze dłonie.
-Dobrze że mi o tym powiedziałaś-chwycił mój podbródek i pocałował w czoło.
-Zatańczymy-wstał,wyciągnął rękę,chwyciłam ją i zaczęliśmy tańczyć do nie mej muzyki.Pocałował mnie namiętnie,wziął mnie na ręce i zaniósł do mojego pokoju.I......dalszych szczegółów wam nie wyjawię.........
Jest koło 10:23,obudziłam się Harold jeszcze śpi.Nagle złapał moją dłoń,hmmm czyli nie

śpi.Leżeliśmy i nic nie mówiliśmy,kocham tak z nim pobyć w ciszy.Jest 10:36,10:36 ej rodzice przyjeżdżają o 12:00.Szybko wstałam.
-Co się stało?-spytał Hazz.
-Rodzice niedługo przyjeżdżają-chłopak pędem wstał z łóżka,założył swoje czarne rurki,biały t-shirt który u mnie zostawił i czarna koszule na to której nie zapinał.Wyglądał bardzo ponętnie.
-Gotowy?!-krzyknęłam z łazienki gdy już sama byłam gotowa.
-Chwila-od krzyknął.
Wyszłam z łazienki spojrzałam na chłopaka a on na mnie.

-Kiedy ty się taka seksowna zrobiłaś-spytał.
-Nie wiem-podeszłam do niego i dałam całusa w czubek nosa.
Zeszłam na dół,po korytarzu szła Lucy.
-Gdzie się było całą noc?-spytałam.
-U chłopców-powiedziała z uśmiechem na twarzy.
-Ocho, widzę że Pan Tomlinson wkroczył do akcji-powiedziałam z niecnym uśmieszkiem.Ona nic nie od powiedziała tylko poszła do siebie.Po chwili przyszłą do kuchni,ubrana w to, zjeść śniadanie,które zrobiłam.Dziewczyna siadła naprzeciwko mnie,a po chwili przyszedł Harry.
-Hej-powiedział do niej.
-O cześć-powiedziała patrząc się na mnie dość ... nawet nie wiem jak to określić z lekkim zażenowaniem i też rozśmieszeniem.
-Dobra,dobra,jedzcie bo rodzice będą za...-tutaj zerknęłam na zegar ma ścianie-20 minut.Skończyliśmy jeść i idealnie zostało nam 5 minut do ich przyjazdu.Usłyszałam dzwonek do drzwi pośpieszyli się.Lucy poszła je otworzyć.Po chwili przyszli do nas do salonu.Przywitaliśmy się z nim i Harruś poszedł z naszą mamą na spacer porozmawiać,już się boje, a tatuś został z nami.Zrobiłam wszystkim kawę i rozmowa się zaczęła.
-To powiedz cie mi jak tam w pracy-spytał.
-A dobrze,ja powoli kończę film i zaczynam kolejny-zaczęła Lu i upiła łyka swojego napoju.
-U mnie też dobrze kończę przygotowanie płyty i niedługo koncert,sesje zdjęciowe i tak dalej-powiedziałam.
-To wspaniale,Lucy a jak tam twój wybranek bo Harr'ego już poznałem?-spytał patrząc się na dziewczynę.
-A więc poznacie go niedługo.
-Mam nadzieje-od powiedział.
-A co myślisz o Harry'm?-spytałam byłam bardzo ciekawa czy go polubił.
-Sadze że jest wspaniałym materiałem na zięcia-ale się ucieszyłam.Potem Lucy zaproponowała byś my sobie pograli na Xboksie.Świetnie się bawiłam,po pół godzinie przyszli mama z Haroldem.Nastąpiła zamiana Harry pogada z tata a my idziemy się przejść do parku z mamą.
***W parku***
Lucy musiała jechać do pracy,szkoda.
-I co sadzisz o Harry'm?-spytałam.
-On jest dla ciebie stworzony tak jak ty dla niego.Gdy jesteś cie obok siebie promieniejecie-powiedziała a ja ją przytuliłam.Chwile potem podeszły do nas ,moje fanki,poprosiły o zdjęcia nawet z moją mamą. Jedna z nich powiedziała że kibicuje mojemu związku z Harry'm i pokazała mi swoją bluzkę na której widniał napis: Hanielle i znak wieczności.Matko jak mi się robiło przyjemnie.Druga dziewczynka miała bluzkę z :Lucy i Louis 4ever.Jakie to słodkie.Chodziłyśmy z mamą jeszcze o koło godzinny i rozmawiałyśmy.Wróciłyśmy do domu.
-Jesteśmy-krzyknęłam i poszłam do salonu ale tam nikogo nie było,w całym domu było pusto.Zadzwoniła do mnie Emma że mam próby i muszę jechać.Zabrałam mamę ze sobą chciałam jej pokazać jak pracuje.Weszłyśmy do studia nagraniowego,przywitałyśmy się Emma i zaczęłam śpiewać.Nagrywaliśmy piosenkę "Boy" , bo ona kończyła mój album.Odwiozłam mamę do cioci bo tam się zatrzymała z tatą a sama pojechałam do siebie.Poszłam do salonu i zadzwonił mi telefon.Na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie Harr'ego.Odebrałam.
Ja:Tak?
Harry:Cześć słoneczko-powiedział radośnie.
Ja:Hej,gdzie znikneliście?
Harry:Pojechaliśmy na paintball.
Ja:Aha i jak poszło?
Harry:Miałem szczęście że byłem z twoim tatą w drużynie.Wygraliśmy.
Ja:Brawo.
Harry: A kochanie jutro jedziemy do mojej mamy,tam będzie Gemma,bo chce żebyście się wszystkie poznały.Nasi rodzice się już poznali.
Ja:Okey.To jutro po mnie przyjedź.
Harry:Oczywiście,pa kocham cię.
Ja: Ja ciebie też.
Boje się,jeśli jego mama mnie nie polubi.Z rozmyśleń wyrwała mnie Lucy która weszła do domu,rozmawiałyśmy oczywiście nie obyło się bez wygłupów i bez video dairy dla fanów.I tak skończył się ten dzień,następny też będzie pełen wrażeń.
_________________________________________________________________________________
Hejka!Tak rozdział w końcu skończony,mam nadzieje że się spodoba.Przepraszam za ewentualne błędy ale internet mi zacina i nie miałam jak sprawdzić. Oczywiście dziękuje za komentarze i wyświetlenia niedługo dobijemy do 1000!! A jeszcze jeden komunikat tan blog teraz najbardziej będzie się skupiał na życiu Danielle,ponieważ na perspektywę życia Lucy nie mam pomysłów,czasami będzie coś o niej wspomniane.Mam nadziej że to was nie zrazi ;))))))
10 komentarzy=Nowy rozdział
Tak,wiem że wcześniej było 5 komentarzy i będzie nowy rozdział.Teraz muszę to zmienić,bo komentarze pod rozdziałami są nie liczne a przecież w głosowaniu które nadal trwa jest 12 głosów na to bym dalej pisała i niezbyt to rozumiem. Mam nadzieje że przez to co teraz napisałam nie stracę czytelników.
Danielle xxx

Jak zwykle przepięknie i ciekawo!
OdpowiedzUsuńIdę pisać swój
JEJUUUUUUUUU!!!!!!!
OdpowiedzUsuńChcę szybciutko następny <3333
super czekam na next ;*
OdpowiedzUsuń